Piękno matematyki...


Czym jest matematyka?

Dla wielu osób matematyka wydaje się straszna. Wielu osobom wystarczą proste obliczenia matematyczne wykorzystywane np. gdy znajduję się w sklepie. Jednak wielu nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo jest ważna w naszym życiu matematyka. Każdego dnia kiedy się budzisz i spoglądasz na świat możesz dostrzec matematykę. Właściwie to cały otaczający nas świat można opisać za pomocą matematyki, a nawet cały nasz świat to matematyka. W swoich rozważaniach będę posługiwał się również pojęciami informatycznymi, ale informatyka to tylko córka matematyki, bo przecież to z niej się wywodzi.

Nurty...

W otaczającym nas świecie ludzie dzielą się na dwa typy: Albo są humanistami, albo "umysłami ścisłymi". Każdy z nich opisuje świat innymi narzędziami. Humaniści preferują określenie słowem, nauką miękką, lekką, natomiast ci drudzy opisują świat za pomocą wzorów, równań, fizyki, matematyki. Oba ludzkie typy mogą dojść w niektórych przypadkach do tych samych wniosków , jednak w wielu innych mogą dochodzić do sprzeczności. Humanistyka to dziedzina lekka, miękka, rozmyta i posługuje się róznorodnością inerpretacji co prowadzi do sprzeczności, częstych nieporozumień. Matematyka to dziedzina o wiele bardziej jednoznaczna, jeżli nawet jest momentami dziedziną bardzo abstrakcyjną, to jednak jej córka, Informatyka, jest bardziej precyzyjna, swoje podstawy zawdzięcza matce Matematyce, a mówiąc bardziej szczegłowo - Logice. Wszleki postęp cyfrowy cywilizowanego świata i wszelka jego industrializacja jest zbudowana na bazie wiedzy technicznej. Wszelkie narzędzia naszej pracy są wytworem inżynierii, od papieru do komputerów poprzez wiele innych urządzeń elektronicznych, elektrycznych i mechaniczych.
Piękno jakie drzemie w matematyce można dostrzegać codziennie, lecz nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Nie zastanawiamy się nad pojęciem wektorów się jakie działają na przejeżdżający obok nas samochód, jednak ta świadomość jest bardzo istotna, np. jeżeli jedziemy jako pasażer w autobusie i przy skrótach często potykamy się o innych ludzi. Dlaczego? Bo podporządkowujemy się dziaąającym siłom. W związku z tym nasze doświadczenie podpowiada nam, że przecież wszelkie siły możemy wykorzystać działając własną siłą i tym samym pozostając prawie że w spoczynku. Gdyby nie trzymać się uchwytów a działać tylko siłą swoich nóg i odpowiednio je ustawiać, można bezkolizyjnie wyjść z jazdy takim autobusem. Spostrzeżenie i wyważenie się niektórzy wykorzystali do jazdy na rowerze... Matmatyka może wydawaąć się dziedziną magiczną, ale w miarę jej odkrywania dostrzegamy coś, czego wcześniej nie byliśmy wstanie dostrzec. Właśnie ta magia, która jest ukryta w matematyce czyni nas ludźmi wyjątkowymi. Matematyka to też miłość, można ją kochać a przez to kochać to jak bardzo jest się wyjątkowym. Matematyka to też takie ciasto, w miarę jedzenia apetyt rośnie. Dzięki mędrcom świata starożytnego możemy wykożystać wiedzę w otaczającym nas świecie. Matematyka jest w każdym drzewie, w każdym liściu, w każdej cząsteczne w każdej komórce naszego organizmu i ciała, ona nas przenika, wszystko jesteśmy wstanie określić od masy molowej, do wielkich obliczeń budowlanych czy tych codziennych dotyczących kosztów i przychodów. Na studiach pierwszy raz spotkałem się z bardzo wnikliwym określaniem tych zagadnień jakie poznawało się w ogólnym pojęciu w szkole podstawowej. Że świat składa się ze zbiorów, w tej rodzinie zbiorów istnieją zbiory liczb. To co w szkole podstawowej zostało definiowane jako liczby naturalne, było raczej definicją bardzo intuicyjną, nie formalną, jedynie ustną ale za to bardzo praktyczną. Pierwszy kontakt z takimi liczbami był kontkatkem natury ludzkiej. Od małego mogliśmy poczuć liczby naturalne, wiedziedzieliśmy kiedy mamy więcej niż jedną zabawkę, mogliśmy je policzyć albo kiedy nie było zabawek. Przypisawanie wartości zero do liczb naturalnych wśród otoczenia matematyków, jest tematem dyskusyjnym. Dlaczego? Dlatego, że pierwsi twórcy matematyki z czasów starożytności nie mogli zobaczyć zera, stąd budzi się pytanie, czym jest zero? Przecież nie może być roku zerowego, na osi czasu jakiś rok był, nie mogło wręcz być roku zerowego. Zera nie da się zobaczyć, nie da się poczuć w związku z tym jest bardzo intuicycjne, nie koniecznie powstaje z natury ludzkiej. Pierwszymi ludźmi jacy wprowadzili pojęcie zera, jako elementu pustego, braku czegokolwiek, czyli rzecz ujmując "nic", nie byli arabowie ale wręcz hindusi. To dzięki nim nasze znaki 0,1,2,3... określają cyfry. Ich styl i charakter pisma był zbliżony bardzo do obecnego przyjętego wyglądu. Arabowie z racji częstych podróży i osiągnięć edukacyjnych i naukowych wypromowali tą zapożyczoną notację od hindusów, przez co określamy te znaki mianem "cyfr arabskich". Czyż nie jest piękne to jak wiele zawdzięczamy tym wielkim ludziom. Talesowi z Miletu, Pitagorasowi, Fibonacciemu, Cauchy'emu, Łukasiewiczowi, Simensowi, Leibnitz'owi. Te nazwiska wciąż krążą wokół nas, a my nie zdajemy sprawy, że to dzięki nim możemy cieszyć się światem. To dzięki ich osiągnięciom, możemu wyznaczać liczby zespolone, kreślić wykresy, całkować, róniczkować, bawić się dowoli. Niekiedy sformuowania matematyczne mogą wydawać się bardzo złożone, gdyż są na wysokim poziomie abstrakcji, ale zrozumienie świata powinno zaczynać się od prostrzych rzeczy, żeby pojąć teorie uniwersyteckie, warto jest poznać praktykę, aby dojść to takiego wysokiego poziomu abstrakcji i rozumieć go. Ale jak się osiągnie dany poziom, wtedy człowiek czuje się dowartościowany. Kiedy znajdzie się dane rozwiązanie, sprawdzi jakieś twierdzenie, odpowiednio uargumentuje i udowodni, wtedy cały świat zaczyna być prostrzy. Moje zainteresowanie matematyką ujawniło się dość późno bo po pierwszym semestrze studiów, ale to był tylko zalążek, traktowałem to jako narzędzie matematyki, a teraz będąc na informatyce zastanawiam się czy dobrze wybrałem. Nie zmienie po raz kolejny kierunku, ale pasja obliczeń matematycznych pomaga mi realizować się i znać swoje miejsce w świecie... Zastanawiam się tylko gdzie tkwi haczyk w pracy matematyka. Przecież praca matematyka to bardzo interesujące zajęcie, ale bardziej w działalności naukowej. Moim zdaniem najłatwiej jest wykazać coś nowego albo wypromować coś co zostało dawno spostrzeżone właśnie w dziedzinie matematyki. Pozornie wydaje się że nie można już nic odkryć, ale jednak... Wciąż stajemy przed nowymi problemami, każdego dnia zdarza sią coś nowego, życie jest okrutne, ale dla matematyka to przyjemność zmierzyć się czymś czego nie podjąć się dotąd żaden człowiek, a dochodzenie do osiągnięcia wyników i wniosków przynosi pod koniec satysfakcje. Obliczenia matematyczne to wykonywanie odpowiednich kroków dochodzenia do wyniku. Najpierw mamy pewne dane oraz narzędzia matematyczne, z którzych konstruujemy maszyną do przetworzenia tych danych w celu osiągnięcia pewnego rezultatu. Czy jest coś prostrzego w życiu? Weźmy pod uwagę taką humanistykę czy inną dziedzinę opisową, teoretyczną. W takiej dziedzinie trzeba w szybkim tempie przyswoić dość dużą ilość informacji tekstowych, przeczytać wiele wielostronnicowych ksiąg i książek, żeby osiągnąć jakieś pojęcie, jakiś rezultat. Nie jest to dla mnie uważam dobre rozwiązania, zwłaszcza biorąc pod uwagę kilka czynników, mianowicie, z góry określony termin, wyznczanie czasu na czytanie i konserwatywne jego przestrzeganie uniemożliwia jakąkolwiek przyjemność z czytania. Po drugie, biorąc pod lupę, że nie każdy jest wstanie szybko czytać nie da się opanować takiego materiału w równym tempie z innymi osobami. Każdy pracuje w swoim tempie. Droga realizacji celu znacznie się wydłuża a w dzisiejszym świecie potrzeba jest błyskotliwej i szybkiej odpowiedzi, szybkiego rozwiązania zadania.

Matematyka jest Kobietą !!!

Jak sama nazwa wskazuje matematyka jest Kobietą. Mówi się TA matematyka, z Tą matematyką, o kim? o niej, o matematyce, w związku z tym pochwalę się tym co o niej napisałem na jednym z forum studentów informatyki, gdy oni nie umieli sobie poradzić z całkami...

Matematyka to coś najpiękniejszego, co może się trafić w życiu. :D Matematyka, jest jedyną z rodzaju żeńskiego, który Kocha Ciebie tą samą miłością jaką darzysz ją, nigdy Cię nie opuści, zawsze jest taka sama, a jednak należy do rodzaju żeńskiego, jest wierna i piękna. Nie ma na świecie takiej kobiety jak matematyka, bezwzględnej, wiernej, pięknej, tajemniczej, władczej, a zarazem słodkiej, prostej, logicznej i przewidywalnej i przynoszącą tę euforię, to podniecenie za każdym razem kiedy przychodzi rozwiązać to równanie. Czasem gdy stajesz przed tajemniczym równaniem zaczynasz się bać, gdyż nie znasz wszystkich tych pięknych esów-floresów (symboli matematycznych) ale kiedy się w nie wgłębisz, poczujesz... ona ofiaruje Ci pocałunek i wciągasz się i rozbierasz ją z całych sił i dochodzisz... dochodzisz do wyniku... ta euforia i poczucie spełnienia swojego męskiego obowiązku i to zmęczenie, czas na relaks...

c.d.n.
 

Design by flankerds.com